Bonjour,

już za niecały tydzień Wigilia – czas szczególny, rodzinny, uroczysty. Jedyny taki w roku.

Francuska kolacja wigilijna niczym nie przypomina tej polskiej – przede wszystkim jeśli chodzi o potrawy.

Początkowo ciężko mi było się przyzwyczaić do francuskich tradycji. Brakowało mi chyba tej protstoty i rożnorodności polskich przysmaków.

Francuska Wigilia nie jest posiłkiem bezmięsnym. Wręcz przeciwnie! Świętuje się przy stole uginającym sie od najdroższych francuskich specjałów i win.

W rodzinie mojego męża nie ma niestety tradycji dzielenia się opłatkiem czy wkładania sianka pod obrus.

Przed kolacją wiele rodzin udaje się na uroczystą mszę świętą a kolacja wigilijna rozpoczyna się zwykle dosyć późno, bo około godziny 20.00. – o tej godzinie Francuzi jedzą zwykle kolację.

Stół jest przepięknie przystrojony, obok talerzy stoją kieliszki do wina oraz do szampana a wystrojeni goście rozmawiają i żartują przy choince (fr. le Sapin de Noël).

Świątwczny stół w rodzinie mojego męża.

We Francji czeka sie aż wszyscy goście się zjadą. Z każdym należy się przywitać francuskim bisou, czyli pocałunkiem w oba policzki.

Posiłek zaczyna się od „apéritif”, potocznie nazywany apero, na który zwykle serwuje się lekkie wino musujące „clairette” lub szampan z syropem owocowym lub bez oraz różnego rodzaju przekąski.

Przekąski z krewetkami.
Łosoś – uwielbiany we Francji.

 

Po nim goście zasiadają do stołu po czym serwowana jest przystawka (fr. l’entrée), na którą podaje się „fois gras”, czyli pasztet z kaczych i gęsich wątróbek z garniturą z jabłek, konfiturą z fig oraz sałatą. Do tego serwuje się białe słodkie wino.

Fois gras.

Jeśli nie fois gras to na przystawkę sewowane są smażone lub świeże krewetki z kremem z awokado, ślimaki, małże lub wędzony łosoś.

Później przychodzi czas na danie główne a tam same wykwintne potrawy, których nie jada na co dzień, takie jak: indyk podawany z gotowanymi kasztanami, ostrygi, homar czy sarnina z ciemnym sosem. W zależności od potrawy serwowane jest czerwone lub białe wytrawne wino.

Świąteczny indyk.
Homar.

Po nim oczywiście czas na francuskie sery. Królują Brie de Meaux, Roquefort, Beaufort, Rocamadour, Saint Nectaire. Dla tych, którzy nie przepadają za serami lub wolą coś lżejszego podawany jest biały serek ze śmietaną, cukrem oraz sosem owocowym.

Deska francuskich serów.

Francuzi potrafią spędzać przy wigilijnym stole kilka godzin a posiłek zwykle kończy się około północy, kiedy to podaje się tradycyjny deser o nazwie Bûche de Noël, któremu towarzyszy najlepszej jakości szampan.

Bûche de Noël to rolada z kremem czekoladowym, chociaż coraz częściej spotyka się Bûche de Noël z kremami o najróżniejszych smakach. Przypomina swoim kształtem trzon drzewa – stąd też jej nazwa. Zwyczaj wywodzi sie z czasów, kiedy przed odkryciem elektryczności, palono trzon drzewa – najdłużej jak tylko było możliwe, co miało chronić dom przed nieszczęściami, kataklizmami i zapewnić udane zbiory.

Bûche de Noël.

Po deserze czas na otwarcie prezentów znajdujących się pod choinką. Jeśli ma się jeszcze miejsce po posilłku można poczęstować się Papillotes de Noël, czyli francuskimi, świątecznymi, czekoladowymi cukierkami z miłą wiadomością w środku.

Francuskie cukierki czekoladowe.

Wesołych Świąt lub Joyeux Noël jak powiedzieliby to Francuzi!

Polka w Lyonie.

 

 

 

 

 

Reklamy