Bonjour,

mam wrażenie, że dopiero co rozpoczął się rok 2018 a tu już końcówka stycznia – co oznacza, że coraz mniej czasu na przygotowania ślubne.

Czas pędzi jak szalony a lista rzeczy do zrobienia z każdym dniem powiększa się o kolejne detale.

Tak czy inaczej sami podjęlismy decyzję o samodzielnej organizacji ślubu a większość formalności załatwiamy na odległość. Jakoś damy radę!

Święta Bożego Narodzenia spędziliśmy w Polsce, więc skorzystalismy z okazji, żeby zarezerwować salę na poprawiny a mi udało się znaleźć suknię ślubną!

Bałam się, że ze względu na to że będę miała bardzo mało czasu na podjęcie decyzji (umówiłam się na spotkanie tylko w jednym salonie), wybór sukni będzie bardzo trudny.

Jak się jednak okazało, wcześniejsze poszukiwania na stronach internetowych bardzo mi pomogły, ponieważ w czasie spotkania miałam już wizję mojej sukni ślubnej.

Kiedyś wybór ubrań zajmował mi bardzo dużo czasu i nawet rodzice i siostra, którzy mi towarzyszyli obawiali się, że będzie to mission impossible. Jak się jednak okazało wybór zajął mi tylko 40 min! Suknia jest w przygotowaniu a kolejna przymiarka 22 czerwca.

Zaproszenia

Obecnie jesteśmy na etapie wysyłania zaproszeń ślubnych – praktycznie większość została już wysłana – zostało nam kilka ze względu na brak adresów.

We Francji wysyła się tak zwane faire part de mariage, czyli zaproszenia składające się zwykle z dwóch oddzielnych części.

Pierwsza to zaproszenie na ceremonie ślubne (ślub cywilny w merostwie odbywa się zaraz przed ślubem kościelnym), po którym goście zaproszeni są na vin d’honneur, czyli toast po ceremonii, podczas którego serwowane są najróżniejsze przystawki.

Zaproszenie to otrzymuje najbliższa rodzina oraz dalsza rodzina oraz znajomi, których chcemy zaprosić na uroczystości.

Druga część to zaproszenie na uroczystość ślubną w restauracji, zaraz po vin d’honneur, na którą tak jak w Polsce zaprasza się najbliższą rodzinę.

Zdecydowaliśmy się na zamówienie dwóch różnych zaproszeń – dla rodziny francuskiej zamówiliśmy tak zwane faire part, o których pisałam wyżej, a dla gości z Polski tradycyjne polskie zaproszenia.

Było to łatwiejsze rozwiązanie ze względów językowych – dzięki temu wszelkie problemy związane w tłumaczeniami zostały rozwiązane.

Oto kilka fotek.

Nasze francuskie zaproszenie. Wykonanie https://www.cottonbird.fr/ 

 

Przygotowanie do wysłania
Nasze polskie zaproszenia. Źródło https://www.jdstyle.pl/

Miłej niedzieli i miłego nadchodzącego tygodnia!

Polka w Lyonie.

Reklamy