Cześć,

mam nadzieję, że u Was wszystko ok. U mnie sporo się ostatnio dzieje i w przerwie w nauce i szukaniu pracy, zdecydowałam się napisać co tam u mnie słychać.

  •   Kurs finansów po francusku.  

W październiku zaczęłam kurs controllingu finansowego po francusku. Jeszcze rok temu w ogóle nie pomyślałabym, że zdecyduję sie na zrobienie dodatkowego kursu po skończeniu studiów w Polsce i dodatkowo w języku, który jeszcze jakiś czas temu był dla mnie zupełnie obcy.

Zdecydowałam się na ten kurs dlatego, że sytuacja na francuskim rynku pracy nie jest łatwa i często firmy rekrutujące już w ofertach zaznaczają, że szukają osób z konkretnym francuskim dyplomem i niestety często ciężko przebić się z polskim dyplomem (chociaż nie jest to niemożliwe jeśli ma się trochę więcej szczęścia, dużo motywacji i zna się język francuski).

Jestem  właśnie w trakcie mini sesji egzaminacyjnej i staram się jakoś ogarnąć te wszystkie francuskie notatki i analizy.

  • Zumba w międzynarodowym teamie.

Od kilku miesięcy uczestniczę w świetnych zajęciach Zumby prowadzonych przez Magdę Zumba with Lena – Polkę, która po kilkuletnim pobycie w Anglii zdecydowała się na przeprowadzkę do Francji.

Zajęcia odbywają się raz w tygodniu w międzynarodowym teamie – mamy osoby z Rosji, Hong-Kongu, Hiszpanii, Niemiec, Polski, Kostaryki, Anglii, Rumunii i Francji.

Duża dawka pozytywnej energii i oderwanie od codzienności gwarantowane!

16508327_614179738773857_8911058153703794435_n
Cotygodniowa Zumba.
  • Le parrainage – czyli jedno z francuskich rozwiązań dla osób mających trudności w znalezieniu pracy we Francji.

Le parrainage to bardzo ciekawe rozwiązanie dla osób, które szukają pierwszej pracy po ukończeniu studiów lub po prostu pierwszej pracy we Francji.

Specjalna organizacja mająca siedzibę w każdej dzielnicy miasta o nazwie Mission Locale pomaga w znalezieniu osoby lub firmy (le parrain lub la marraine, czyli tzw. ojca chrzestnego lub matki chrzestnej w interesującej Was dziedzinie), która ma za zadanie przekazanie informacji na temat francuskiego rynku pracy i tego jak wygląda wykonywanie konkretnego zawodu we Francji. Według mnie to przede wszystkim okazja na poznanie osób w branży.

Jeden z minusów tego rozwiązania to to, że mogą z niego skorzystać tylko osoby do 26 roku życia.

We Francji szukanie pracy często odbywa się na zasadzie sieci kontaktów – czyli albo ktoś Cię poleci na dane stanowisko albo ktoś zna osobę, która mogłaby cię polecić na przykład w swojej firmie, dlatego bardzo ważne jest poznawanie nowych osób.

Tak czy inaczej, dzięki temu udało mi się poznać kilka osób pracujących w dosyć znanym we Francji biurze rachunkowości. Firma zaproponowała mi nawet staż, lecz niestety ze względów związanych z francuską biurokracją na razie nie jest to możliwe.

  • 5 lat z moim Francuzem.

W tym roku minęło 5 lat od kiedy poznałam mojego chłopaka oraz pół roku od naszego PACSu, czyli Le Pacte civil de solidarité, czyli takiej pierwszej formalnej legalizacji związku.  Wybraliśmy się do świetnej restauracji francusko – japońskiej (Au 14 Février). Było pysznie i kolorowo. Podano nam w sumie 8 dań! Poniżej kilka zdjęć francuskich dań z japońskimi akcentami.

15992118_10212098982379824_2019698339_o
Kolorowa przystawka.
15967397_10212098973459601_648060592_o
Bardzo dobre to francuskie wino.
16010130_10212098979819760_519239564_o
Fois gras – czyli pasztet z gęsich wątróbek.
16010370_10212098969979514_1056785842_o
Fanka deserów to oczywiście ja.
16106926_10212098972739583_221449499_o
Francuskie sery na oryginalnej desce w kształcie Francji.
  • Wielkanoc w Polsce.

Planujemy też wielkanocny wyjazd do Polski. Mam nadzieję, że uda nam sie zostać na trochę dłużej niż zwykle. Tym razem to czas dużo bardziej wyczekiwany niż zwykle, ponieważ wiąże się z przyjściem na świat nowego członka rodziny.

Pozdrawiam,

Polka w Lyonie

 

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy