Bonjour!

W dzisiejszym wpisie chciałabym się z Wami podzielić moją przygodą z językiem francuskim. Języka chciałam się uczyć już w liceum, niestety brakowało motywacji. Naukę zaczęłam w 2012 roku, kiedy poznałam mojego chłopaka Francuza.

  • Później zapisałam się do szkoły językowej (kurs trwał 3 miesiące): Szkoła języka francuskiego UAM (Alliance Française z Poznaniu) Szkoła języka francuskiego. Zajęcia odbywały się w małej grupie 7 osób, co bardzo ułatwiało komunikację, zarówno z prowadzącą, jak i z uczestnikami kursu. Pracowaliśmy z książką „Le nouveau taxi 3”. Praca z książką, gdzie tematy pogrupowane są tematycznie jest bardzo przyjemna i ułatwia zapamiętywanie, np. słówek. No i oczywiście korzystając z zajeć w szkole językowej często miałam do odrobienia prace domowe, co dodatkowo motywowało mnie do pracy.
  • Kolejnym krokiem w nauce języka był krótki kurs (2 miesiące) z native speakerem (rodowitą Francuzką) w  Domu Bretanii z Poznaniu. Ten kurs był kursem znacznie trudniejszym, ponieważ komunikowaliśmy się tylko i wyłącznie po francusku, co nie było łatwym zadaniem, gdy nigdy do tej pory nie miało się okazji do rozmowy z rodowitą Francuzką.
  • I w końcu przeprowadzka do Francji z lipcu 2015. W Lyonie, dwa miesiące po przyjeździe zapisałam się do świetnej szkoły Alliance Française de Lyon AFLYON. Zajęcia były płatne, ale poziom nauczania na najwyższym poziomie. Pracowaliśmy z książką „Alter Ego 3 i 4”. Zajęcia odbywały się od poniedziałku do piątku po 3 godziny dziennie. W takim trybie uczyłam się przez 3 miesiące. Kurs bardzo mi pomógł w otworzeniu się na rozmowę z uczestnikami kursu, ale też z samymi Francuzami. Na chwilę obecną jestem w stanie ko;unikować się na poziomie zaawansowanym (B2).

Chętnie poznam Wasze przygody związane z nauką języka francuskiego!

Pozdrawiam serdecznie,

Polka w Lyonie

 

 

 

 

 

Reklamy